W Dzienniku Polskim opowiadam o tym, jak uczyniłem Kraków stolicą drewnianych zegarków oraz o artefaktach z procesu tworzenia.

W 2011 roku, podczas konstruowania pierwszego egzemplarza, potrzebowałem narzędzia do zaznaczenia otworów pod kołki trzymające pasek. Pod ręką miałem CD płytę Beatlesów, więc na szybko wyciąłem z opakowania szablon i zaznaczyłem na kopercie zegarka odległości. Używam go do dzisiaj przy tworzeniu każdego kolejnego egzemplarza.

Cały artykuł dostępny w drukowanej wersji Dziennika Polskiego lub w wersji online

www.DziennikPolski.pl/Wywiad-Drewniany-Zegarmistrz-z-Krakowa

Michał Napierała Woodlans